Proponuję obejrzenie krótkiego filmu (w kontekście procesu wytoczonego polskim żołnierzom oskarżonym o zbrodnie wojenne).
http://pl.youtube.com/watch?v=tfqg0jiiL08&feature=user
Film wyraźnie pokazuje, że w trakcie współczesnych działań bojowych, wroga... nie widać.
Wstrząsające, bo autentyczne. Kilka minut z pogranicza życia i śmierci.
niedziela, 11 maja 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
3 komentarze:
takie jest zycie, ja tam wychodze z zalozenia ze jak nie mam na cos w wplywu to nie bede sie tym przejmowal, dlatego sram nie tylko na wojne w iraku ale na tybet, darfur i inne abstrakcyjne miejsca na swiecie w ktorych i tak w sumie razem wzietych umiera mniej ludzi niz w afryce na malarie co miesiac.
http://www.americasarmy.com/
No tak, ale polscy żołnierze, którzy pojechali walczyć o "wolność naszą i waszą", nagle okazują się zbrodniarzami wojennymi, bo ostrzelali nie to wzgórze co trzeba.
Czym innym jest zbrodnia z premedytacją, a czym innym wydarzenia z Nanghar Kel.
Tak, wyjechali potencjalnymi bohaterami, a wrócili zbrodniarzami. Jakaż ironia losu! Po pół roku siedzenia w więzieniu, okazuje się, że moździerze były niesprawne. Ach, chyba po prostu szukano kozłów ofiarnych.
Prześlij komentarz